-
21. Data: 2014-12-11 14:13:26
Temat: Re: Stan surowy zamkniety / jak ochronic obiekt ?
Od: Myjk <m...@n...op.pl>
Thu, 11 Dec 2014 10:48:26 +0100, Ergie
> Ale boisz się włamania czy tego że Ci rurki mróz rozsadzi?
Boję się tego, czego nie jestem w stanie przewidzieć. Głównie szkód typu
właśnie zamarzajace rurki, pękające ściany, zawilgocone okna, powyginane
płyty KG, etc. Włamania to się najmniej boję w sumie, bo przecież
podłogówki mi wyrywać z wylewek nie będą, ani okien z otworów też raczej
nie wyrwą. ;>
> - nie musisz wykończyć całości by się przeprowadzić.
Ale ja mam takie założenie, żeby się przeprowadzić dopiero po skończeniu
WSZYSTKIEGO. Mam obecny dom gdzie nie ma żadnej tragedii.
> Jeśli zaś chodzi o mróz to nie ma siły trzeba grzać, ale skoro
> i tak będziesz wtedy robił wykończeniówkę to tak czy inaczej te
> +10 jest wymagane do komfortowej pracy.
W zimę nic nie będzie robione, skoro będą min. 3 letnie sezony na to.
--
Pozdor Myjk
-
22. Data: 2014-12-11 15:33:28
Temat: Re: Stan surowy zamkniety / jak ochronic obiekt ?
Od: "Ergie" <e...@s...pl>
Użytkownik "Myjk" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:103hoovoo0xvt$....@m...org...
Thu, 11 Dec 2014 10:48:26 +0100, Ergie
>> Ale boisz się włamania czy tego że Ci rurki mróz rozsadzi?
> Boję się tego, czego nie jestem w stanie przewidzieć. Głównie szkód typu
> właśnie zamarzajace rurki, pękające ściany, zawilgocone okna, powyginane
> płyty KG, etc.
Rurki to wiadomo - można przedmuchać ale pewności nigdy nie będzie czy
gdzieś odrobina wody nie zostanie.
Jak zrobisz zabudowę KG w lecie i przyjdzie zima to na bank popęka. Jak
będzie dobrze zrobione to tylko wzdłuż ścian (sufit się skurczy) ale jak
gdzieś ktoś zrobi błąd to może popękać i na łączeniach i trzeba będzie
poprawiać.
Dlatego trzeba grzać nie musi być +20 ale +5 to IMO minimum, a lepiej +10.
Jak kiedyś wyjechałem na dwa tygodnie a w międzyczasie była awaria i padły
bezpieczniki na przyłączu to dom pozostał w zimie bez ogrzewania i po
powrocie w środku było +5 i zabudowa KG się skurczyła o ok 0,5-1mm na każdy
metr. Na szczęście miałem porządnie zrobione więc szczeliny pojawiły się
tylko wzdłuż ścian i po ogrzaniu wszystkie "zeszły" się z powrotem. Przy
ścianie i tak jest akryl.
> Włamania to się najmniej boję w sumie, bo przecież
> podłogówki mi wyrywać z wylewek nie będą, ani okien z otworów też raczej
> nie wyrwą. ;>
Kable ze ścian (nawet zatynkowane) potrafią powyrywać. A w zależności od
miejsca zamieszkania to i okna i dachówki kradną. Ale na to nic nie
poradzisz tylko albo mieszkanie albo sąsiedzi. Bo nawet jak dasz alarm to
będzie to pierwsze co ukradną :-)
>> - nie musisz wykończyć całości by się przeprowadzić.
> Ale ja mam takie założenie, żeby się przeprowadzić dopiero po skończeniu
> WSZYSTKIEGO. Mam obecny dom gdzie nie ma żadnej tragedii.
No to wynajmij "palacza" :-) Będziesz miał grzane i pilnowane.
>> Jeśli zaś chodzi o mróz to nie ma siły trzeba grzać, ale skoro
>> i tak będziesz wtedy robił wykończeniówkę to tak czy inaczej te
>> +10 jest wymagane do komfortowej pracy.
> W zimę nic nie będzie robione, skoro będą min. 3 letnie sezony na to.
Ale dlaczego nic w izmie nie chcesz robić skoro i tak będziesz musiał grzać?
Nie ma żadnych przeciwwskazań by robić wykończeniówkę w zimie. A ma to swoje
zalety: W zimie łatwiej o dobrą ekipę to raz. W zimie tynki i wylewki
szybciej schną to dwa. Znacznie, _znacznie_ przyjemniej układa się wełnę czy
szlifuje gładzie gdy jest +10 lub +15 niż gdy jest +30.
A jeśli koniecznie chcesz (w imię jakiejś nieznanej mi zasady) rozłożyć
budowę na trzy sezony to lepiej rób w zimie a w wakacje sobie gdzieś jedź na
długi urlop.
Pozdrawiam
Ergie
-
23. Data: 2014-12-11 15:35:35
Temat: Re: Stan surowy zamkniety / jak ochronic obiekt ?
Od: Robert Kaniewski <k...@g...com>
W dniu czwartek, 11 grudnia 2014 14:13:30 UTC+1 użytkownik Myjk napisał:
> Boję się tego, czego nie jestem w stanie przewidzieć. Głównie szkód typu
> właśnie zamarzajace rurki, pękające ściany, zawilgocone okna, powyginane
> płyty KG, etc. Włamania to się najmniej boję w sumie, bo przecież
> podłogówki mi wyrywać z wylewek nie będą, ani okien z otworów też raczej
> nie wyrwą. ;>
Możesz zrobić podłogowke, poddac ja probie szczelnosci - nabic powietrzem i zalac
posadzke. Nic ci nie zamarznie a bedziesz wiedzial, czy jest szczelnie czy nie. Na te
pare dni wystarczy.
Jak zamkniesz oknami to mozesz miec w srodku plusowa temperature. Jakbys dal styro na
zewnatrz to raczej na pewno, chyba ze beda siarczyste mrozy. To wstawisz sobie koze i
tyle dogrzejesz.
Sciany Ci popekaja czy tak czy siak. Mozesz zimowac zabite dechami, mozesz zamknac i
grzac - co ma peknac to peknie i tyle.
Karton gipsy to przeciez juz mocno pozniej - tego nie montujesz do zimowania domu.
> W zimę nic nie będzie robione, skoro będą min. 3 letnie sezony na to.
To mocno rozkladasz prace - na 3 lata. Szmat czasu.
Powodzenia
--
Franc
-
24. Data: 2014-12-11 15:41:09
Temat: Re: Stan surowy zamkniety / jak ochronic obiekt ?
Od: "Ergie" <e...@s...pl>
Użytkownik "Robert Kaniewski" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:3825a28b-44b1-4726-8d45-58ef26ba4487@go
oglegroups.com...
W dniu sobota, 6 grudnia 2014 23:31:28 UTC+1 użytkownik m...@g...com
napisał:
Jezeli nic w srodku nie bedziesz robil, to zabij dechami i zaczekaj do
wiosny jak planujesz.
Mozesz nawet wstawic okna i jakies drzwi, ale tego tez bym nie ochranial.
Druga rzecz - wstaw drzwi jakies tymaczasowe, byle co. Ja tak zrobilem w
obawie, ze jak beda wnosic dlugie rzeczy, to poniszcza docelowe drzwi.
> Natomiast kolejnosc dzialan moim zdaniem powinna byc taka:
> - SSO + dach
> - okna
> - drzwi
> - elektryk + hydraulik
> - alarm
> - tynki
> - rozlozenie podlogowki
> - wylewki
> - ocieplenie dachu
> - odpalenie kotlowni
W tym układzie hydraulik przychodzi dwa razy
IMO lepiej tak:
> - SSO + dach
> - okna
> - drzwi
> - elektryk
> - alarm
> - hydraulik + rozlozenie podlogowki
> - odpalenie kotlowni
> - wylewki
> - tynki
Wtedy alarm jest szybciej (jeśli w ogóle ma być), hydraulik przychodzi raz,
a wylewki i tynki robi często ta sama ekipa więc logistycznie jest to
prostsze.
> - ocieplenie dachu
A to należy zrobić w dowolnym momencie byle było chłodno. IMO najlepiej w
zimie bo wtedy można pracować w czapce i wełna tak bardzo nie leci do oczu.
Pozdrawiam
Ergie
-
25. Data: 2014-12-11 18:45:11
Temat: Re: Stan surowy zamkniety / jak ochronic obiekt ?
Od: Myjk <m...@n...op.pl>
Thu, 11 Dec 2014 15:33:28 +0100, Ergie
> Dlatego trzeba grzać nie musi być +20 ale +5 to IMO minimum, a lepiej +10.
Tak właśnie myślałem utrzymywać (PC-GW). Z torbami nie pójdę.
> zabudowa KG się skurczyła o ok 0,5-1mm na każdy metr.
:o
> Ale dlaczego nic w izmie nie chcesz robić skoro
> i tak będziesz musiał grzać?
Grzać, to chyba przesada. Utrzymanie 5-10sC z PC-GW to nie dramat.
> Nie ma żadnych przeciwwskazań by robić wykończeniówkę w zimie.
> A ma to swoje zalety: W zimie łatwiej o dobrą ekipę to raz.
> W zimie tynki i wylewki szybciej schną to dwa. Znacznie,
> _znacznie_ przyjemniej układa się wełnę czy szlifuje
> gładzie gdy jest +10 lub +15 niż gdy jest +30.
Hm... w sumie słuszna uwaga.
> A jeśli koniecznie chcesz (w imię jakiejś nieznanej mi zasady)
Zasada jest taka, że buduję dom za gotówkę, nie śpieszy mi się, bo mam
gdzie mieszkać, chcę przeprowadzić się do całkowicie wykończonego domu (z
doświadczenia wiem, że jak się czegoś nie skończy, to potem tak leży do
końca), ponadto w pierwszej fazie budowy chciałbym, żeby SSO sobie odstał
sezon, może dwa... i osiadł spokojnie. O ile to ma sens w ogóle.
--
Pozdor
Myjk
-
26. Data: 2014-12-12 11:21:11
Temat: Re: Stan surowy zamkniety / jak ochronic obiekt ?
Od: "Ergie" <e...@s...pl>
Użytkownik "Myjk" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:1...@m...org...
> Zasada jest taka, że buduję dom za gotówkę, nie śpieszy mi się, bo mam
> gdzie mieszkać, chcę przeprowadzić się do całkowicie wykończonego domu (z
> doświadczenia wiem, że jak się czegoś nie skończy, to potem tak leży do
> końca),
To zacznij pół roku później ale buduj jednym ciągiem.
> ponadto w pierwszej fazie budowy chciałbym, żeby SSO sobie odstał
> sezon, może dwa... i osiadł spokojnie. O ile to ma sens w ogóle.
Napisałbym po prostu, że nie ma, ale mnie tu zjedzą teoretycy, więc napiszę
trochę dłużej.
Jeśli dom jest dobrze posadowiony na gruncie rodzimym (np. na glinie), dół
wykopu pod ławy był wybierany ręcznie, a nie koparką i ławy mają odpowiednią
szerokość to dom nie siądzie w sposób mający jakiekolwiek znaczenie (będzie
to jakiś ułamek milimetra).
Jak budujesz ze współczesnych materiałów: BK na klej, Silikaty na klej,
ceramika na piankę. To ściany nie muszą sezonować bo nie mają wilgoci.
Wilgoć pojawia się w postaci wylewek, ale jak zrobisz je z miksokreta to tej
wilgoci będzie tyle co nic i tynków - i tu znowu jak ściany równe to tynki
będą cieniutkie więc wilgoci niewiele.
Nie ma realnej potrzeby by dom sobie stał i się wietrzył bez okien przez rok
lub dwa.
Co innego dawniej gdy domy były budowane na zaprawę, ściany krzywe były
grubo tynkowane, a wylewki robiło się w betoniarce wtedy tej wilgoci było
znacznie więcej i taka jedna zima przerwy powodowała wyschnięcie domu.
Pozdrawiam
Ergie
-
27. Data: 2014-12-12 12:10:00
Temat: Re: Stan surowy zamkniety / jak ochronic obiekt ?
Od: Myjk <m...@n...op.pl>
Fri, 12 Dec 2014 11:21:11 +0100, Ergie
>> Zasada jest taka, że buduję dom za gotówkę, nie śpieszy mi się, bo mam
>> gdzie mieszkać, chcę przeprowadzić się do całkowicie wykończonego domu (z
>> doświadczenia wiem, że jak się czegoś nie skończy, to potem tak leży do
>> końca),
> To zacznij pół roku później ale buduj jednym ciągiem.
Ale też chcę to zrobić bez pośpiechu, gonienia terminów, ekip, itd.
>> ponadto w pierwszej fazie budowy chciałbym, żeby SSO sobie odstał
>> sezon, może dwa... i osiadł spokojnie. O ile to ma sens w ogóle.
> Napisałbym po prostu, że nie ma [...]
Dzięki za info.
--
Pozdor Myjk
-
28. Data: 2014-12-12 13:04:20
Temat: Re: Stan surowy zamkniety / jak ochronic obiekt ?
Od: "Ergie" <e...@s...pl>
Użytkownik "Myjk" napisał w wiadomości grup
dyskusyjnych:kkygrqae8p46$....@m...org...
> Ale też chcę to zrobić bez pośpiechu, gonienia terminów, ekip, itd.
No to właśnie robiąc ciągle będziesz to robił bez pośpiechu:
Jeśli sobie założysz przerwę np. od 1.11 do 1.03 to będziesz się we wrześniu
spinał by np. tynki czy instalacje były gotowe do listopada. A jeśli od razu
założysz że praca będzie ciągle to jak Ci ekipa każe trzy tygodnie w lipcu
poczekać to bez spiny poczekasz, a nie będziesz na siłę szukał innej.
Dodatkowo jak pisałem w zimie łatwiej o dobrą ekipę.
Masz komfort że czas Cię nie goni więc z tego korzystaj w _obie_ strony:
czyli jak trzeba i warto to poczekaj a jak nic nie stoi na przeszkodzie to
coś przyspiesz. Taka elastyczność wiele ułatwia. Np elektryk zrobił obsuwę i
tynkarze zamówieni na wrzesień nie mogą zacząć roboty i mówią ze następny
wolny termin to grudzień albo dopiero czerwiec to umawiasz ich na grudzień i
jest ok,. Przychodzi połowa listopada a oni dzwonią że mają wolny termin bo
im robota wypadła to mówisz niech robią od zaraz.
Moim zdaniem warto czekać nawet rok na sprawdzoną ekipę. Ty masz ten komfort
że możesz czekać więc masz większą szansę że będziesz miał zrobione dobrze.
Pozdrawiam
Ergie