eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plNieruchomościGrupypl.misc.budowaniePV - pseudo off gridRe: PV - pseudo off grid
  • Data: 2021-11-24 13:36:02
    Temat: Re: PV - pseudo off grid
    Od: Zenek Kapelinder <4...@g...com> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    poniedziałek, 22 listopada 2021 o 22:02:47 UTC+1 Tomasz Gorbaczuk napisał(a):
    > W dniu .11.2021 o 21:31 Jarosław" Sokołowski" <j...@l...waw.pl> pisze:
    > > Albo ze stratami, albo z zyskiem. Bo ten "opornik" może na przykład grzać
    > > wodę lub gotować zupę. On ma być dodatkowym obciążeniem bilansującym
    > > nadmiar prądu ze słońca. O ile jest w ogóle potrzebny, bo -- przypomnę --
    > > my tu tylko teoretyzujemy, nikt tego nie sprawdził. To, że "elektrownia"
    > > się wyłączy, gdy napotka w sieci zbyt wysokie napięcie, to prawidłowe
    > > zachowanie. Ale sama z siebie wcale nie musi "chcieć" generować napięcia
    > > wyższego niż np. 230V+10%.
    > Żeby falownik oddał napięcie do sieci to musi je podnieść w stosunku do
    > tego z którego jest zasilany, aby prąd miał z "górki" i popłynął w dół :-)
    >
    > Ale, kwestia generalna - o czym my tu rozmawiamy?
    > Ja chcę mieć backup, aby w razie braku zasialnia (tornado, wielka awaria
    > PGE) mieć te 500-1000 W ze swojego foto, które jest on grid. Co istotne -
    > tanim kosztem. Bo mogę wybulić 10k na agregat 3f 10kW i mieć wszystko w
    > głebokim poważaniu.
    > To o czym Ty piszesz w moim przypadku nie ma znaczenia - nie potrzebuję
    > grzać wody czy gotować zupy za pomocą drabinki rezystorów akurat w czasie
    > przerwy w zasilaniu. Chcę zasilić lodówkę/zamrażarkę i mieć trochę światła
    > jak mi przyjdzie "nocować" bez prądu.
    > > Tak na marginesie dodam, że całkiem sensownie działa fotowoltaiczne
    > > grzanie wody. Kiedyś zamiana światła w prąd by za chwilę puścić go
    > > w grzałkę wydawało się bezsensownym pomysłem. Ale już nie jest, bo
    > > krzem zrobił się tani, tańszy od rurek z glikolem i całego pieprzenia
    > > się z zamarzaniem. Całkiem trywialne to nie jest, bo nie da się paneli
    > > wprost obciążyć grzałką. Żeby pracowały ze sprawnościa bliską
    > > maksymalnej,
    > > napięcie musi być utrzymywane w pobliżu znamionowego. A ono zależy od
    > > obciążenia i od prądu, a ten z kolei związany jest z natężeniem światła.
    > > Sprawę rozwiązuje względnie prosty regulator (tracker), śledzący warunki
    > > pracy ogniw -- tak jak w inwerterze on-grid. Da się kupić gorowca za
    > > niewielkie kilkaset złotych, do grzałki rzędu 2kW.
    > Jeszcze efektywniej wychodzi grzanie tej wody przy pomocy PC pędzonej na
    > prądzie z własnej instalacji :-)
    > Przy okazji można też chałupę ogrzać :-)
    >
    > TG
    https://www.o2.pl/biznes/zalozyl-panele-fotowoltaicz
    ne-na-widok-rachunku-opadla-mu-szczeka-6707837487651
    584a
    Komu wierzyc i dlaczego akurat tobie?
    Druga sprawa. Po kilku dniach określiłeś ile prądu potrzebujesz w przypadku awarii.
    Na lodówkę i marne światło potrzebujesz 1kWh na dobę. Wielkość instalacji i pojemność
    akumulatorów musi być dobrana do zapotrzebowania i ilości dni jakie ma działać bez
    prądu w kablu od elektrowni. Jak sądzisz ile potrzebujesz kilowatogodzin zmagazynować
    na dobę w akumulatorach rozruchowych a ile w trakcyjnych?

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1